Dzisiaj tylko pokażę to co zrobiłam bez zbytniego komentarza. Jedynym komentarzem może być fakt ,że w przyrodzie czarne kwiaty nie istnieją ,a tylko człowiek próbuje osiągnąć ten efekt w laboratoriach.A jako ostatnią ciekawostką z tych prób niech będzie wyhodowanie czarnego owocu pomidora.
A oto moje "laboratoryjne" czarne kwiaty.
Dziękuję za odwiedziny i komentarze :)
A oto moje "laboratoryjne" czarne kwiaty.
Dziękuję za odwiedziny i komentarze :)


Śliczne, można wykorzystać takie do szytych bluzeczek.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko.
Kwiaty przepiękne, ciekawa jestem czy będą to pojedyncze ozdoby czy zostaną połączone w większą całość, a może inaczej wykorzystane. Pozdrawiam walentynkowo :)
OdpowiedzUsuńJestem fanką wszystkie mi się podobają.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńWszystkie piękne!Ty czarodziejko!
OdpowiedzUsuńBez względu na kolor jakiego użyjesz, czarujesz tak samo wspaniale.Podziwiam jak wspaniale fotografujesz tą czerń.Zwłaszcza trzecie i ostatnie zdjęcie, fantastyczne.
OdpowiedzUsuńKwiaty bardzo oryginalne i piękne.
Pozdrawiam serdecznie
Piękne , ślicznie te wypełnienia wyglądają! Oj, będę ćwiczyć, Od mistrzyni,warto się uczyć!
OdpowiedzUsuńMakramka, ja już tu achać nie będę, bo co tu dużo mówić :) piękne i już!
OdpowiedzUsuńO czarnym pomidorku także słyszałam :) Twoje kwiateczki są bardzo urokliwe
OdpowiedzUsuńKwiaty piękne!!! , bo tylko takie mogą i oczywiśce są efekty Twojej pracy. Pozdrawiam serdecznie Marta
OdpowiedzUsuńBeatko, cudną technike mi podpowiedziałaś, zaczyna sie rodzić jakieś zielone pojęcie,poszukam więcej ilustracji dzięki!!!
OdpowiedzUsuńZajrzałam ujrzałam i już na zawsze tu zostałam!!!
OdpowiedzUsuńPiękne prace:)
Pozdrawiam!!!
You make very pretty things!
OdpowiedzUsuńMakramki jak zwykle przepiękne, zapraszam do siebie po wyróżnienie;)Pozdrawiam gorąco.
OdpowiedzUsuńNiezwykłe ... cudeńka!!! Pozdrawiam cieplutko :-)
OdpowiedzUsuńno i przyznaję szczerze- rewelacja. Te cudeńka wyglądają przepięknie i jestem pod wielkim wrażeniem. Może będę miała okazje zobaczyć w realu- byłoby super
OdpowiedzUsuń